Sarafan: Oficjalne stanowisko wcale nie musi być nieprawdziwe. Tzn. to, że chińscy gracze domagali się usunięcia gry, może jak najbardziej być rzeczywistym powodem (zakładając, że to nie boty zaspamowały skrzynkę GOG-a).
Dla jasności: nie wątpię, że byli też tacy gracze, którzy słali groźby i skargi w tej sprawie, ale wątpię, by to ich GOG się przestraszył. Niezadowolony klient może co najwyżej zbojkotować sklep – nic więcej zrobić nie może, w odróżnieniu od rządu, który ma różne narzędzia nacisku. Wkurzenia graczy i tak nie uniknęli – na angielskim forum jest teraz wiele osób, które deklarują, że z powodu tej cenzury nigdy już nic nie kupią na GOGu.